Komornik z Zamościa oraz jego asesorka zostali zaatakowani przez dłużników. Agresorami było małżeństwo znanych zamojskich prawników.
Kiedy komornik zjawił się w kancelarii, żeby zająć samochód dłużniczki, zdenerwowana kobieta uniemożliwiła mu wykonywanie obowiązków i zadzwoniła po męża. Ten, po przyjeździe na miejsce –jak opowiada komornik – uderzył go w twarz i rzucił nim o ścianę. Szarpał także asesorkę.
Prokuratura postawiła prawnikowi trzy zarzuty: próby zmuszenia funkcjonariusza publicznego do zaniechania wykonywania swoich obowiązków, zastosowania przemocy fizycznej wobec komornika i asesorki oraz użycia wobec nich niecenzuralnych słów.
Mężczyźnie groziły 3 lata więzienia. Zaproponował on dla siebie karę jednego roku więzienia w zawieszeniu, 2250 zł grzywny, zadośćuczynienie dla komornika w wysokości 1500 zł oraz zobowiązanie do przeproszenia obojga pokrzywdzonych.
Żona adwokata została z kolei oskarżona o namawianie męża do pobicia komorników. Ostatecznie jej sprawa zakończyła się ugodą wypracowaną podczas postępowania mediacyjnego.